“Szybcy rezerwujący” kontra “Intensywni poszukiwacze” na Online Travel Booking

Dotarliśmy do ciekawych wyników badań, dostarczonych przez GfK - jedną z największych firm, zajmujących się badaniami rynku. Sprawdziła ona, jak niemieccy cyfrowi konsumenci rezerwują podróże online. Przy okazji skonfrontowliśmy te wyniki z polskimi realiami. Sprawdźcie, do jakich wniosków doszliśmy.

Raport zaprezentowany w zeszłym tygodniu przez Matthiasa Hartmanna, CEO GfK Group na konferencji ITB w Berlinie obejmował badania nad grupą niemieckich turystów. Na podstawie nadań przeprowadzonych online wyłoniono dwie różne grupy dokonujące rezerwacji. Jedną z nich nazwano „szybkimi rezerwującymi”, a drugą „intensywnymi poszukiwaczami”.

Badania przeprowadzono na grupie niemieckich internautów. Jako „szybko rezerwujących” zdefiniowano tych, którzy spędzili mniej niż 4 tygodnie, by zarezerwować swoją wycieczkę. “Intensywni poszukiwacze” to natomiast te osoby, które  potrzebowały powyżej 25 tygodni poszukiwań online.

Jak pokazują wyniki – stosunek „szybkich rezerwujących” i „intensywnych poszukiwaczy” wynosi prawie 1:1. Dobre 36% turystów wykorzystuje tydzień lub dwa na poszukiwanie i rezerwację podróży online. Ale istnieje również spora grupa użytkowników, którzy śledzą rezerwacje przez długi czas i na tydzień przed wyjazdem podejmują decyzję, którą finalizują transakcją.

Głębsza analiza raportu przynosi jeszcze ciekawsze spostrzeżenia – każda z powyższych kategorii wyróżnia się szczególnymi cechami – „szybcy rezerwujący” to w przeważającej mierze kobiety i ludzie młodzi. „Intensywni poszukiwacze” koncentrują się na znalezieniu jak najlepszej możliwej ceny lotu lub połączenia. Są też generalnie starsi i należą do nich w większości mężczyźni.

Ostatnia część badania była poświęcona „intensywnym poszukiwaczom” i temu, które strony online wykorzystują by sfinalizować transakcję po tygodniach poszukiwań.

Jak się okazuje  - są to setki stron, co potwierdzają inne badania na temat tego, w ilu miejscach „intensywni poszukiwacze” sprawdzają informacje o podróży, zanim w końcu dokonają rezerwacji.

Pełna prezentacja z ITB przygotowana przez Matthiasa Hartmanna, CEO GfK Group jest dostępna tutaj: Download (PDF, 2.23MB).

Warto w tym miejscu wspomnieć o tym, jak wygląda wyprzedzenie rezerwacji w przypadku polskich turystów. Według badań przeprowadzonych przez PROFITROOM i opublikowanych w raporcie TRENDY W HOTELARSTWIE 2014.

Według naszych statystyk wynosi ono średnio 19 dni i wcale nie ma tendencji do skracania się (identyczne wyniki w 2012 i 2013 przeprowadzone na próbie 500 polskich hoteli). Pokreślmy, że 19 dni to średnia dla całej Polski, przez cały rok. Najkrótsze okna rezerwacyjne (2 dni) mają budżetowe obiekty miejskie, natomiast najdłuższe (ponad 60 dni), luksusowe obiekty butikowe, gdzie przeważa klient starszy i zagraniczny. Te ostatnie dane pokrywają się więc, częściowo z raportem zaprezentowanym przez GfK.

Więcej na temat kondycji polskiej branży hotelarskiej znajdziecie w raporcie TRENDY W HOTELARSTWIE 2014.

Zrzut ekranu 2014-02-10 o 10.29.01

Artykuł na podstawie Skift.com.